Czołowe ugrupowanie polityczne Wielkiej Brytanii, Partia Konserwatywna na czele z premierem rządu Davidem Cameronem, odbywa właśnie coroczny zjazd generalny, który potrwa od 2 października, aż do środy.
W tym roku wybór padł na Manchester, co samo w sobie jest dość kontrowersyjnym posunięciem, gdyż północna Anglia jest tradycyjnym bastionem lewicowej Partii Pracy, będącej w opozycji w obecnym układzie sił w parlamencie. W tym samym miejscu rok temu, Labourzyści na konferencji wybierali nowego szefa partii, którym został Ed Milliband.
W Manchesterze pojawił się juz premier Wielkiej Brytanii. Szef rządu, w wywiadzie dla BBC1 między innymi całkowicie poparł nowy kontrowersyjny plan, polegający na ratowaniu gospodarki mieszkaniowej za pomocą sprzedaży części gruntów państwowych pod budownictwo mieszkalnej. Obejmuje to również zmianę przeznaczenia niektórych budynków biurowych na rezydencyjne.
Ale to nie koniec kontrowersji – spokój uczestników konferencji chcą zburzyć związki zawodowe, które zorganizowały demonstrację oraz pokojowy marsz przed halą G-MEX, gdzie odbywa się zjazd partii. Około 30 tysięcy ludzi zgromadziło się na w centrum Manchesteru aby zaprotestować przeciwko polityce cięć budżetowych i oszczędności. Na miejsce sprowadzono prewencyjne dodatkowe ilości policji. Spodziewane są również szczególnie duże utrudnienia ruchu w okolicach St. Peter’s Square / Midlands Hotel.
Miejmy nadzieję, że odbywające się w mieście wydarzenia nie spowodują podobnych zamieszek, jakie miały miejsce kilka tygodni temu w Greater Manchester. Jakkolwiek kontrowersyjne wydają się działania koalicji rządzącej, rozwiązywanie problemów i sporów powinno się odbywać zawsze drogą pokojową i w drodze negocjacji.
Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że wybór miejsca konferencji był starannie przemyślanym ruchem politycznym ze strony Davida Camerona i jego partii. Czy miało to na celu wywołać kontrowersje w mediach? A może jest to sygnał wysłany do władz Partii Pracy, że Konserwatyści nie zamierzają oddać łatwo północnej Anglii swoim konkurentom? O rezultatach przekonamy się w najbliższym czasie.
Źródło: Manchester Evening News
