User Rating: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive
 
studia

Czy warto studiować?! Po co studiować?! Te i tym podobne pytania zadaje sobie niemalże każdy młody człowiek kończący szkołę średnią i przystępujący do egzaminu dojrzałości. Kończy się pewny etap życia i nadchodzi kolejny. Wkraczamy w dorosłość, 
a co się z tym wiąże musi zacząć samodzielnie podejmować decyzje. To prawda- życie bardzo często pisze własne scenariusze, ale bez względu na to my możemy i powinniśmy własnym losem sterować – nadawać mu właściwy kierunek.
Od wyborów, jakich dokonamy wchodząc w okres dojrzałości może zależeć nasza przyszłość. Zdając sobie sprawę z faktu, że bez świadectwa ukończenia studiów i bez tytułu magistra - we współczesnym świecie – daleko zajść się nie da, wielu młodych ludzi decyduje się rozpocząć studia; mimo iż przeważająca większość z nich nie jest przekonana co do celowości i słuszności swojej decyzji.

Powszechne są opinie - krążące zarówno wśród obecnych studentów, jak i w kręgach osób, które otrzymały już tytuł magistra - że nauka w szkołach wyższych oznacza wiele teorii, a mało wiedzy praktycznej; że studia w niewielkim stopniu, albo i wcale przygotowują do dorosłości – w sensie aktywności na rynku pracy, czyli aktywności zawodowej.
Nawet jeśli to prawda i nawet jeśli studia nie dają konkretnych umiejętności; nawet jeśli są zbyt długie i kosztowne, to i tak warto studiować. Dlaczego?! Dobre pytanie. Każdy młody człowiek, który decyduje się na rozpoczęcie nauki w szkole wyższej, ma inne pobudki. Są tacy, których do podjęcia dalszej edukacji przekonać może bardzo prozaiczny fakt – mianowicie, współcześnie, bez tak zwanego „papierka” ciężko jest znaleźć jakąkolwiek wartościową pracę - o dobrze płatnej nie mówiąc. Obecnie studia przestały być wyznacznikiem pozycji społecznej -stały się masowe. W tym momencie wystarczy przytoczyć pewne liczby; na początku lat dziewięćdziesiątych naukę w szkołach wyższych pobierało około 403 tysięcy młodych ludzi - dzisiaj na uczelnie uczęszcza ponad 1,9 miliona. Argument ten, co oczywiste nie przemawia do wszystkich i może zostać niezwykle szybko i skutecznie obalony. Rację będą mieli bowiem ci, którzy stwierdzą, że studia produkują tysiące bezrobotnych. Taki stan rzeczy odzwierciedlają statystyki – z tymże tematem nierozerwalnie związana jest jednak nieco inna kwestia. Pozostający bez pracy magistrzy winią system szkolnictwa i po części mają rację. Po części nie oznacza jednak całkowicie. Część winy spoczywa bowiem na nich samych. Jak to możliwe?! Od wielu lat oblężenie przeżywają jedne i te same kierunki studiów, a rynek pracy zwyczajnie nie potrzebuje już więcej prawników, filologów, lekarzy, dziennikarzy, czy architektów. Specjalistów w tych dziedzinach jest wielu, rynek jest przesycony. Co za tym idzie niezwykle ważne są decyzje jakich studia2dokonujemy. Myśląc o znalezieniu satysfakcjonującej i dobrze płatnej pracy po ukończeniu nauki musi wybierać mądrze. Wybór kierunku studiów nie powinien być podyktowany tylko i wyłącznie naszymi zainteresowaniami - powinniśmy także brać pod rozwagę to, czy po ukończeniu nauki będziemy w stanie zdobyć pracę naszym marzeń.

Nie ma się sensu oszukiwać - rację mają ci, którzy twierdzą, że rzeczywistość nie jest kolorowa. Wśród osób bezrobotnych, albo zarabiających głodowe pensje są rzesze magistrów. Co więcej liczba osób bez pracy, które ukończyły studia rośnie w zastraszającym tempie – o 18% w ciągu roku. Statystyki są porażające - każdorazowo w grupie stu zarejestrowanych bezrobotnych znajduje się trzydziestu sześciu absolwentów wyższych uczelni; w wieku do lat dwudziestu siedmiu. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy, czyli do faktu wspomnianego powyżej – wśród tychże świeżo zarejestrowanych bezrobotnych znajdują się przede wszystkim osoby po studiach humanistycznych, ekonomicznych, pedagogicznych, czy prawniczych. To są właśnie najczęściej wybierane kierunki; ekonomię i administrację do niedawna wybierało 23% młodych Polaków, kierunki społeczne 13,9%, pedagogiczne 12%, a humanistyczne 8,8%. Dla kontrastu - na stu żaków kierunki inżynieryjno-techniczne wybierało jedynie siedmiu, a informatyczne zaledwie pięciu.

Badania firm rekrutacyjnych pokazują z kolei, że za około pięć lat na rynku pracy drastycznie będzie brakowało: informatyków, grafików komputerowych, administratorów sieci internetowych i programistów. Do przyszłościowych sektorów gospodarki zaliczyć można także te związane z motoryzacją i nowoczesnymi technologami. Brakować będzie także energetyków. Studia przyszłości to również te związane ze służbą zdrowia – kierunki nastawione na pomoc i pracę ze społeczeństwem. Poza tym warto studiować pedagogikę specjalną, czy komunikację międzykulturową. Dobrze płatną pracę znaleźć będzie można w zawodzie dietetyka.

Wniosek jest następujący - studiować warto, trzeba jedynie wybierać mądrze. Poza tym studia to wspaniały okres w życiu każdego młodego człowieka. Studia to świetna zabawa, nowe znajomości, a i także doskonała możliwość, by się usamodzielnić. Dzięki studiom otwierają się przed nami nowe możliwości i perspektywy.