XXX Letnie Igrzyska Olimpijskie uważa się za oficjalnie otwarte

otwarcielondyn
Polska i Wielka Brytania w jednej grupie.
Zderzenie dwóch odmiennych siatkarskich światów

XXX Letnie Igrzyska Olimpijskie uważa się za oficjalnie otwarte. Czas zacząć zmagania sportowe. W niedzielę do boju o medale ruszą siatkarze, którzy swoje mecze rozgrywać będą w Earls Court Exhibition Centre. Siatkówka to bez wątpienia niezwykle piękny i emocjonujący sport, ale także sport niezwykle zróżnicowany. Ogromnie popularny w jednych krajach, a niemalże kompletnie nieznany w innych. Całkowite przeciwieństwo choćby piłki nożnej, która cieszy się niesłabnącym i bezustannym zainteresowaniem miliarda osób na całej kuli ziemskiej. W Londynie podczas zmagań olimpijskich zetkną się ze sobą dwa siatkarskie światy. W jednej grupie zagrają reprezentacje Polski i Wielkiej Brytanii. Różni je wszystko. Drużyny te znajdują się na dwóch kompletnie przeciwstawnych biegunach. W chwili obecnej oba zespoły są już w Londynie i czekają na pierwsze mecze. Gospodarze do Wioski Olimpijskiej zawitali w minioną niedzielę. Polacy pojawili się w stolicy Wielkiej Brytanii kilka dni później, we wtorek.

Siatkówka to jeden z niewielu sportów, gdzie zmagania toczą się od pierwszego do ostatniego dnia. Pierwsze mecze grupowe mężczyzn rozegrane zostaną już jutro. Spotkanie finałowe z kolei odbędzie się 12 sierpnia. Zespoły, które wywalczyły sobie prawo startu na Igrzyskach Olimpijskich zostały podzielone na dwie grupy. W grupie A znalazły się reprezentacje: Argentyny, Australii, Bułgarii, Polski, Włoch i Wielkiej Brytanii. W grupie B rywalizować będą zespoły z: Brazylii, Niemiec, Rosji, Serbii, Tunezji i Ameryki. Awans do ćwierćfinałów, które rozegrane zostaną 8 sierpnia, wywalczą sobie po cztery najlepsze drużyny z każdej grupy. Półfinały zaplanowane zostały na dzień 10 sierpnia. Dwa dni później poznamy złotego medalistę. 

Polska i Wielka Brytania dwa kompletnie różne siatkarskie światy

Zespół Wielkiej Brytanii, jako gospodarz, występ na Igrzyskach Olimpijskich, miał zapewniony. Polacy o przepustkę do Londynu walczyć musieli w eliminacjach. Puchar Świata w Tokio, był pierwszą szansą dla biało-czerwonych na to by wywalczyć sobie olimpijski awans. Podopieczni Andrea Anastasiego pokazali olbrzymią klasę. Zajmując drugie miejsce, zaraz za reprezentacją Rosji, mogli zacząć świętować sukces, jakim niewątpliwie był awans na Igrzyska Olimpijskie. Od tego momentu Polacy mogli skupić się na przygotowaniach do najważniejszej imprezy w życiu każdego sportowca.

Porównanie polskiej i brytyjskiej siatkówki jest niemalże niemożliwe. Biało-czerwoni to siatkarscy giganci, podczas gdy wyspiarze dopiero zaczynają swoją przygodę z wielkim sportem. W Polsce siatkówka to powszechnie znana, ceniona i niezwykle popularna dyscyplina sportu. W Wielkiej Brytanii z kolei jest to sport bardzo niszowy. Wystarczy wspomnieć, że wielu Brytyjczyków nawet nie jest w stanie powiedzieć, na czym ten sport polega. – Siatkówka? A co to takiego? – niejednokrotnie słyszeli brytyjscy siatkarze od swoich rodaków, gdy odpowiadali na pytania, jaki sport uprawiają. Wydaje się niewiarygodne, ale taka właśnie jest siatkarska rzeczywistość na Wyspach Brytyjskich. W roku minionym, w ramach przygotowań do zmagań olimpijskich, w hali sportowej Earls Court w Londynie, rozegrany został siatkarski turniej towarzyski, pod hasłem „Test Event,” w którym oprócz gospodarzy wystąpiły drużyny z USA, Brazylii, Meksyku i Egiptu. Podczas turnieju spiker wyjaśniał w szczegółach na czym polegają zasady gry w siatkówkę. Dobry żart?! Niestety, nic z tych rzeczy. Dla Brytyjczyków siatkówka to sport niemalże egzotyczny. 

Różnic wiele, podobieństw mało

Polską i brytyjską siatkówkę dzieli wszystko. Popularność, pieniądze, doświadczenie. Trudno wskazać choćby jeden punkt, który przemawiałby na korzyść gospodarzy. Taki bowiem nie istnieje. Biało-czerwoni, choć mają w swoim składzie aż ośmiu olimpijskich debiutantów, to drużyna z olbrzymim bagażem doświadczeń. Doświadczeń, którym Brytyjczykom brakuje. – Polacy to profesjonaliści w każdym calu. W porównaniu z nimi jesteśmy całkowitymi amatorami – mówi trener gospodarzy, Harry Brokking. – Różnica pomiędzy profesjonalistami, a amatorami jest między innymi taka, że profesjonaliści zarabiają pieniądze. Dla nich sport to zawód. Moi zawodnicy próbują uczynić ze swojej profesji zawód, ale to nie jest proste. Grają oni w małych europejskich klubach, co i tak jest już ich dużym sukcesem, a pieniądze, które tam zarabiają nie pozwalają im na spokojne egzystowanie. Posunąłbym się do stwierdzenia, że siatkówka w Polsce to najpopularniejszy w chwili obecnej sport, może zaraz po piłce nożnej. W Wielkiej Brytanii z kolei siatkówka niemalże nie istnieje. To sport bardzo, bardzo malutki.”

Polacy grają w najlepszych, najsilniejszych ligach świata. Brytyjczycy w klubach mniej znanych, ligach mniej silnych. Biało-czerwoni mogą nabierać doświadczenia w lidze rodzimej, uznawanej za jedną z najbardziej cenionych lig. W brytyjskiej lidze siatkarskiej grają całkowici amatorzy. Zawodnicy, którzy trenują zaledwie dwa razy w tygodniu.

Oba zespoły to drużyny złożone z młodych, utalentowanych zawodników. Mimo tego różnica w poziomie gry, różnica w doświadczeniu jest przeogromna. Ogień i woda. W barwach biało-czerwonych wystąpi aż ośmiu debiutantów. Trudno jednak mówić w ich przypadku o stresie. Trener Andrea Anastasi nie musi się martwić jak ci „debiutanci” poradzą sobie na parkiecie, otoczeni tłumami kibiców. Dla polskich siatkarzy wielkie turnieje, gra pod presją, przed tysiącami kibiców to chleb powszedni. Nikt natomiast nie jest w stanie przewidzieć, jak zachowają się gospodarze, dla których występ na Igrzyskach Olimpijskich będzie pierwszym występem przed tak dużą publicznością. – Moi zawodnicy zagrają w tak ważnym turnieju po raz pierwszy w swoim życiu. Do tej pory graliśmy jedynie mecze towarzyskie, czy też spotkania w Lidze Europejskiej, a te nie przyciągają aż takich tłumów kibiców, szczególnie nie tutaj, w Wielkiej Brytanii – wyjaśnia Harry Brokking. – Największym turniejem, na którym graliśmy do tej pory był Memoriał Huberta Wagnera w Polsce, na który zostaliśmy zaproszeni w roku 2007. Nie jestem w stanie przewidzieć, jak zareagują moi siatkarze, gdy nagle zobaczą na trybunach 15 tysięcy widzów i gdy będą musieli rozegrać mecz przed tak olbrzymią publicznością. 

Brak meczy, brak pieniędzy

Zupełnie inaczej przebiegały także przygotowania obu drużyn do Olimpiady. Polacy mają za sobą wiele meczy. Meczy stojących na wysokim poziomie. Biało-czerwoni rozegrali szereg spotkań z najwyższej klasy rywalami w Lidze Światowej. Bez większego problemu awansowali do finału, gdzie pewnie pokonali drużynę z USA, tym samym zdobywając złote medale. Bez wątpienia był to jeden z największych sukcesów polskiej siatkówki, a zarazem sygnał, że biało-czerwoni są, tuż przed rozpoczęciem igrzysk, w znakomitej formie. Jednym z głównych pretendentów do wywalczenia olimpijskiego mistrzostwa. Ostatnim sprawdzianem formy polskich siatkarzy był rozgrywany w Zielonej Górze Memoriał Huberta Wagnera, w którym oprócz biało-czerwonych wystąpiły drużyny narodowe Argentyny, Niemiec i Iranu. Ponownie Polacy pokazali olbrzymią klasę, pewnie wygrywając zmagania i tracąc zaledwie jednego seta.

Drużyna Wielkiej Brytanii z kolei przygotowywała sie do Olimpiady głównie w swojej bazie w Sheffield. Kłopoty finansowe spowodowały, że Brytyjczycy nie mieli nawet szans zagrania w Lidze Europejskiej, a tym samym nie mieli możliwości sprawdzenia swojej dyspozycji w starciu z silnymi rywalami. Dodatkowo do skutku nie doszły planowane mecze sparingowe z drużyna Egiptu, która niespodziewanie odwołała swój przyjazd na Wyspy. Przygotowania ograniczyły się tak naprawdę do trzech spotkań towarzyskich, w których Brytyjczycy zmierzyli się z reprezentacją Belgii w szkockim Edynburgu.

Polacy na szczycie, brytyjska siatkówka raczkuje

Ostatni okres to pasmo sukcesów polskiej siatkówki. Brytyjska siatkówka dopiero raczkuje. Siatkarski program w Wielkiej Brytanii rozpoczął się kilka lat temu, po tym jak Londyn otrzymał prawo organizacji Igrzysk Olimpijskich. Wówczas to do życia powołany został organ o nazwie British Volleyball Federation. – Zaczynaliśmy od zera. – mówi szkoleniowiec Wielkiej Brytanii. – Wyselekcjonowaliśmy grupę zawodników, z którą pojechaliśmy do Holandii. Graliśmy w lidze holenderskiej, jako Martinus Amstelveen. Po zakończeniu sezonu wróciliśmy do Anglii. Ruszyliśmy z całorocznym programem. Zaprosiliśmy na treningi do Sheffield, gdzie mamy swoją bazę, grupę młodych i utalentowanych zawodników. Trenowaliśmy bardzo ciężko, wiele godzin dziennie. Powoli zaczęła kształtować się drużyna, która walczyć będzie na Igrzyskach Olimpijskich. W Londynie wystąpi zaledwie trzech zawodników, którzy grali w Holandii; Mark McGivern, Ben Pipes oraz Andrew Pink. Reszta siatkarzy dołączała do zespołu stopniowo. To młodzi, ale niezwykle utalentowani zawodnicy, tacy jak; Nathan French, Dami Bakare, czy Dan Hunter.

Polacy walczyć będą w Londynie o medale. Każdy siatkarz, a także kibice marzą o olimpijskim złocie. Nie ukrywajmy, że będzie o to trudno, bowiem na drodze biało-czerwonych staną inni światowi giganci, aczkolwiek cel jest jak najbardziej realny do osiągniecia. Polacy to drużyna kompletna, z olbrzymim potencjałem, będąca w stanie pokonać każdego rywala, co zostało już niejednokrotnie udowodnione. Zupełnie inne cele stawiają przed sobą siatkarze brytyjscy. – My chcemy pokazać jak wielki poczyniliśmy postęp w ciągu ostatnich kilku lat. Chcemy pokazać, że jesteśmy w stanie podjąć walkę z najlepszymi drużynami na świecie. Dla nas sukcesem będzie wygranie choćby seta, nie mówiąc już o meczu. – dodaje trener Wielkiej Brytanii. – Mówiąc o siatkówce na wyspach zawsze podaję przykład Empire State Building. Jeszcze kilka lat temu byliśmy w piwnicy. Musieliśmy bardzo ciężko pracować na to, by zobaczyć choćby nieco światła. Teraz powoli zaczynamy wspinać się na schody. Jesteśmy powiedzmy na drugim, czy trzecim piętrze podczas, gdy na przykład Polska jest na szczycie. Przed nami niezwykle długa droga. 

Kalendarz rozgrywek w piłce siatkowej mężczyzn podczas XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie

 

Grupa A

29.07.2012

Wielka Brytania – Bułgaria (godz. 9.30), Australia – Argentyna , Włochy – Polska (godz. 21.00)

31.07.2012

Wielka Brytania -Australia (godz. 20.00), Włochy – Argentyna , Bułgaria – Polska (godz. 12.30)

02.08.2012

Wielka Brytania – Włochy (godz. 22.00), Polska – Argentyna (godz. 17.45) , Bułgaria – Australia

04.08.2012

Wielka Brytania -Polska (godz. 11.30), Bułgaria – Argentyna , Australia – Włochy

06.08.2012

Wielka Brytania -Australia (godz. 20.00), Włochy – Argentyna , Bułgaria – Polska (godz. 12.30)

Grupa B

29.07.2012

Brazylia – Tunezja, USA – Serbia, Rosja – Niemcy

31.07.2012

Brazylia – Rosja, USA – Niemcy , Serbia – Tunezja

02.08.2012

Brazylia – USA, Rosja – Tunezja, Niemcy – Serbia

04.08.2012

Brazylia -Serbia, Rosja – USA, Niemcy – Tunezja

06.08.2012

Brazylia -Niemcy, USA – Tunezja, Serbia – Rosja