Eurokulturalia 2012

euroculturedJeśli nie masz co ze sobą począć w długi weekend na początku czerwca, mamy dla Ciebie bardzo ciekawą propozycję.
W dniach 3-4 czerwca bieżącego roku odbędzie się w Manchesterze ósma już edycja miejskiego festiwalu pod nazwą „Eurocultured”. Większość z Was na pewno słyszała o tej imprezie, choć dla części może to być zupełnie nowe doświadczenie i właśnie tu postaram się w skrócie przedstawić ‘jak to się je’.

„Eurocultured” to festiwal uliczny mający na celu przedstawianie i kreowanie szeroko pojętej sztuki. Tym samym na imprezie prezentują się muzycy, malarze, artyści graffiti, teatry uliczne, kabarety, rzeźbiarze, tancerzy, filmowcy… długo by można wymieniać kierunki w jakich realizują się biorący udział w tym przedsięwzięciu. Jednak jak sama nazwa wskazuje, istnieje pewne ograniczenie: wszyscy ci ludzie muszą pochodzić z naszej części kontynentu euro-azjatyckiego.

Cała idea festiwalu została zainspirowana rozszerzeniem Unii Europejskiej, które miało miejsce w 2004 roku. Na początku darmowy festiwal, bardzo szybko zdobył popularność i nabrał wybitnie eklektycznego charakteru, a nad wszystkim do dziś unosi się duch integracji europejskiej i współpracy w dziedzinach przemysłów kreatywnych.

Niektórzy mogą kręcić głowami i pomyśleć, że być może jest to przerost formy nad treścią, a skoro jest to festiwal dla wszystkich, to jest dla nikogo. Sam byłem podobnego zdania zanim wybrałem się pierwszy raz na Eurocultured dwa lata temu. Ale nic bardziej mylnego – od momentu przekroczenia dobrze chronionych wejść na teren festiwalowy, można dać się natychmiast porwać w wir imprez i nasiąknąć atmosferą wydarzenia, którego częścią jest również publiczność. A spotkać tam możemy wszystkich – Polaków, Anglików, Portugalczyków, hipsterów, metali, hip-hopowców… i uwierzcie lub nie, nikt się nie zabija, nie ‘obcina’ wzrokiem, tylko wszyscy oglądają te same koncerty, bawią się w tym czasie w tych samych klubach, podziwiają prace tych samych artystów wizualnych. Tam nikt nie jest Polakiem, Anglikiem, Portugalczykiem, hipsterem, metalem, hip-hopowcem – tam każdy jest po prostu człowiekiem, który łaknie sztuki i chce z nia obcować jak najbliżej, a Eurocultured daje właśnie tę możliwość interakcji z artystą.

Jak co roku, festiwal odbędzie się w rejonie ulic pod stacją kolejową Oxford Street w centrum Manchesteru. Gwiazdą na głównej scenie jest w tej edycji zespół Death in Vegas, ale z naszego ‘polskiego’ punktu widzenia największym wydarzeniem okaże się pewnie występ znanej grupy Zakopower, który będzie miał miejsce w drugi dzień festiwalu, pomiędzy 16:30 a 17:30, więc patriotycznym zrywem będzie można pofikać w rytm góralskiej muzyki z rockowym pazurem.

Pełen rozkład jazdy znajduje się pod adresem http://www.eurocultured.com/festival-info. Wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie. A jeśli nie, to zawsze można udać się na podryw lub kilka drinków ‘orzeźwiających’ do któregoś z biorących udział w imprezie okolicznych klubów (Thirsty Scholar, Revolution, Soundcontrol etc.). Cena za bilet wstępu na cały festiwal to koszt 20 funtów, a zamówić go można pod adresem http://www.eurocultured.com/tickets.

Bardzo polecam wszystkim, którzy do sztuki podchodzą świadomie, bez szufladkowania i uprzedzeń. Tegoroczna edycja ma być największa do tej pory, więc z pewnością emocji i wrażeń nie zabraknie.

 

Źródło: eurocultured.com, własne