W pierwszą sobotę lutego w miejscowości Marsden został organizowany coroczny festiwal Imbolc, w którym ogień przedstawia powrót Słońca w najbliższych miesiącach. Jest to również święto św. Brygidy, czczonej przez katolików, a także niektórych anglikanów i prawosławnych, które przypada na dzień 1-ego lutego.
Brigid, czyli triumfująca bogini, w mitologii celtyckiej, córka Dagdy i żona Bresa. Miała troje dzieci z Tuireannem: Creidhne, Luchtaine i Giobhniu.
Była też boginią-patronką druidów i boginią Świętego Ognia z Kildare.
Brygida urodziła się w rodzinie pogańskiej, jako mała dziewczynka zajmowała się wypasem owiec i bydła i pracą w polu.
Według tradycji plotła małe krzyżyki ze słomy, które do dziś są bardzo popularne w Irlandii. Na znak dziewiczego oddania służbie Bożej przyjęła w 467 roku z rąk nieokreślonego biskupa welon. Założony przez św. Brygidę klasztor Kildar (Cell Dara – dębowy dom) miał niepośledni wpływ na ewangelizację Irlandii. Klasztor funkcjonował do roku 836, kiedy został złupiony i w dużej części wyburzony przez Normanów.
Jest najpopularniejszą, po świętym Patryku, irlandzką świętą – uznawaną obok niego i św. Kolumby za patronkę Irlandii i szczególną opiekunkę prac na roli. Liczne są w Irlandii kościoły pod jej wezwaniem. Tych troje świętych uznawanych jest za irlandzką trójcę cudotwórców. Jest również patronką i opiekunką wyrobów mlecznych; w wigilię jej święta, czyli 31 stycznia, wystawiano według irlandzkiej tradycji chleb i mleko, a dom był uprzątnięty i przygotowany jak na przyjęcie gościa. Wierzono bowiem, że święta odwiedza gospodarstwa domowe. W spiżarni zaś obok garnców z mlekiem przez cały rok stawiano małe krzyżyki ze słomy, które miały uchronić mleko przed złośliwymi chochlikami spijającymi śmietankę.
Parada rozpoczęła się na stacji kolejowej w Marsden około godziny 19.00 i poruszała się w górę drogi Reddisher Rd, aż do Tunel End Reservoir i drogi Waters Rd, a następnie udała się na dół wzgórza Waters Edge, gdzie przy padającym śniegu można było zobaczyć przedstawienie. Uczestniczyło w nim około pięćdziesięciu osób, które trzymając zapalone pochodnie tańczyły w rytm bębnów, wywierając tym samym niesamowite wrażenie na obserwatorach, którzy raz po raz bili brawo i głośno krzyczeli z zachwytu. Po pokazach choreograficznych z pochodniami nastąpiła inscenizacja walki bogini z zimą. Brigid ku radości zebranych widzów wyszła z walki zwycięsko, a padający praktycznie cały dzień śnieg ustał, lecz tylko na chwilę.Finalną częścią widowiska był pokaz fajerwerków, który zakończył się około godziny 21.00.
Tym artykułem chciałbym Was drodzy czytelnicy zachęcić do poznawania kultury i zwyczajów Brytyjczyków. Ale nie tylko. Także do aktywnego spędzania wolnego czasu oraz poznawania nowych i ciekawych miejsc, a niektóre z nich postaram się przybliżyć i opisać w kolejnych artykułach. I pamiętajcie, że zimą najłatwiej jest się rozleniwić.
