Szymowski na Facebooku
Brawo dla p.Leszka Szymowskiego!
,-… składam hołd Jego wiedzy, pasji i zamiłowaniu do historii, która według wielu mądrych głów jest królową nauk. Składam także hołd jego odwadze w dążeniu do wyrażania prawdy, oraz jego dziennikarskiej wnikliwości, która jest rzeczowym i głębokim wejściem w tamat, na który się wypowiada publicznie. Dzięki poczciwemu Facebookowi, 4 lutego 2020 roku przeczytałam mądre słowa, tu dodam nie pierwszy raz, napisane przez tego młodego i bardzo zdolnego pisarza i dziennikarza. Słowa p.Leszka Szymowskiego poszerzyły mój horyzont myślowy. Co ciekawe, pojawiły się one w moim przypadku wyjątkowo „na czasie”. W niedzielę poprzedzającą „facebookowe znalezisko”byłam w Polskim Ośrodku w Bury, koło Manchester na terenie Wielkiej Brytanii. Powodem mojej tam bytności był organizowany przez Polonię Opłatek Wigilijny. Ludzie, którzy zorganizowali „opłatkowe wydarzenie”to pielęgnujący polską kulturę i tradycję „tutejsi” Polacy. Na sali obecny był 98-letni żołnierz, uczestnik walk pod Monte Casino i jeden z założycieli tego ośrodka, p. Marian Tomaszewski. Pan Marian należy do pokolenia wychowanego na ideałach: Bóg, honor, ojczyzna, i jako żołnierz służył w Armii gen. Władysława Andersa.
Ponadto p. Tomaszewski jest także jednym z założycieli Polskiego Ośrodka w Bury, który od lat służy Polonii.Całe życie p. Mariana Tomaszewskiego to służba ojczyźnie. Najpierw jako żołnierz walczył o wolnośc, potem całe swoje życie pielęgnował na emigracji polskość. Jego życiorys to ciągle żywy dowód prawości i pielęgnowania zasad.
Nie wnikam w poglądy polityczne ludzi. Liczy się przecież wyznawany, i co ważne praktykowany zbiór zasad, oraz szacunek dla każdego człowieka.
Pan Marian Tomaszewski jest bez wątpienia wielkim polakiem i patriotą.
Boli mnie, że dożyliśmy czasów kiedy przekręca, a nawet zupełnie odwraca się istotne pojęcia, m.in. w temacie czym jest patriotyzm, i czym jest „prawica”.
Słowa napisane przez wspomnianego wcześniej dziennikarza p.Leszka Szymowskiego najlepiej wyjaśnią to, co chcę przekazać.
Jeszcze raz dziękuję p. Leszku!-dziękuję w imieniu swoim i wszystkich którzy pielęgnują swoją kulturę , historię i tradycję, a także po prostu cenią wiedzę i chcą być świadomi znaczenia istotnych pojęć.
Poniżej zamieszczony w tym tygodniu przez Facebook pełny tekst p. Leszka Szymowskiego, który „wpadł mi w oko”, i który z przyjemnością pozwalam sobie zacytować:
„Kłamstwo stulecia”
Nie ma żadnych powodów, aby Hitlera nazywać prawicowcem a jego partię “skrajną prawicą”.
Od wielu lat przecieram ze zdumienia oczy i uszy, słysząc jak ludzie na pewnym intelektualnym poziomie nazywają Hitlera “prawicą.” Ten błąd popełnił nawet wybitny historyk Rosji, z którego książek uczyłem się na studiach rosjoznawczych – profesor Richard Pipes – b. doradca prezydenta Reagana. Oprócz niego – tysiące autorytetów, historyków, politologów, polityków, czasem nawet poważnych. Na jakiej podstawie przypisują Hitlerowi prawicowość?
Hitler miał tyle samo wspólnego z prawicą, co Leonid Breżniew z poczuciem humoru albo Jerzy Urban z prawdomównością. Hitler był – to prawda – przeciwnikiem komunizmu i bolszewizmu ale to nie powód, aby przypinać mu łatkę prawicowca. Nie każdy kto nie lubi komunizmu musi być prawicowcem.
Prawica to zbiór pewnych zasad: szacunek dla człowieka, równość wobec prawa, wolność jednostki ograniczana wolnością osób trzecich, praworządność, rozwój gospodarczy, wolny rynek itp. Ideologia nazistowska to zaprzeczenie tych zasad. Jak wyglądał szacunek nazistów dla człowieka to historia zapisała w Oświęcimiu – nie trzeba tego powtarzać. Z praworządnością nic ten system nie miał wspólnego, bo dzielił ludzi na “lepszego” i “gorszego” sortu. Ekonomię też zabił przez upaństowienie gospodarki, wynalazki typu roboty publiczne i zadłużenie. Czy dziś ktoś pamięta, że Hitler wywołał wojnę, żeby nie spłacać długów i uchronić III Rzeszę od bankructwa?
Hitler i jego naziści wymyślili sporo innych pomysłów godzących w dobro człowieka: aborcja na życzenie, eutanazja dla zaoszczędzenia państwu konieczności utrzymywania starszych ludzi, przymusowe odbieranie dzieci rodzicom, całkowita kontrola państwa nad systemem edukacji, opieki społecznej, cenzura prasy itp. Wszystko to opisał w “Mein Kampf” i później realizował, gdy doszedł do władzy. Część jego “wynalazków” funkcjonuje zresztą do dziś, jak choćby ustawa z 1936 roku, która zezwala niemieckim urzędnikom na odbieranie rodzicom dzieci jeśli te dzieci nie spełniają państwowych oczekiwań (i np. wychowują się w polskiej kulturze). Partia Hitlera – NSDAP – nazywała się narodowosocjalistyczna niemiecka partia robotnicza. Coś, co jest socjalistyczne, nie może być prawicowe.
Gwoli ścisłości: uważam również za niewłaściwe nazywanie Hitlera “lewicowcem”. Ówczesna lewica zajmowała się walką o poprawę bytu robotników. Polityka Hitlera przyniosła odwrotność tej poprawy: przegrana wojna kosztowała życie miliony Niemców a tym, którzy przeżyli, zrujnowała życie. Musiały minąć dziesięciolecia, aby Niemcy wróciły do dawnego poziomu życia.
Bestialstwo hitlerowskie wykracza poza ramy jakiejkolwiek “prawicowości” i “lewicowości”. Wykracza swym rozmiarem poza człowieczeństwo. Hitler był przede wszystkim obermordercą i oberzbrodniarzem – jednym z największych w dziejach ludzkości. Klasyfikowanie go jako “prawicowca” lub “lewicowca” obraża i zwolenników prawicy i lewicy”/koniec cytatatu/.
Podsumowanie
Ktoś może zapytać, dlaczego najpierw opowiadam o spotkaniu Polaków, pielęgnowaniu tradycji i polskim patriocie, a następnie robię przeskok do tematu partii Hitlera? Myślę, że najlepszym podsumowaniem mojej myśli i skojarzeń, a nade wszystko dociekania na temat znaczenia pojęć, będzie znowu dawno wypowiedziana mądrość. Z wiekiem coraz bardziej rozumiem znaczenie słów wielkiego artysty jakim bez wątpienia był Stanisław Ignacy Witkiewicz, i który jeszcze przed II Wojną Światową napisał: „…Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje. Umysł mam twardy jak łokcie. Więc mnie za to nie kopcie. Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie”.
Myślę, że dla każdego myślącego człowieka jakikolwiek dalszy komentarz jest całkowicie zbędny.
Joanna Dudzic
Manchester
7 lutego 2020

