Media a rzeczywistość?

Na każdym kroku media wdzierają się w nasze życie, i tym samym bezpośrednio wpływają na nasze widzenie otaczającego nas świata.

Telewizja, internet, prasa, radio, bilbordy, podświetlane ekrany należące do wielkich agencji i domów medialnych oddziaływują na nasze postrzeganie rzeczywistości. Codziennie jesteśmy atakowani przez kolorowe, migające obrazy, reklamy, przez wypowiedzi, dzwięki i informacje, które  kodowane są przez nasz mózg.

Ten z kolei chłonie wszystko jak gąbka, niczym nasz wewnętrzny ekran.

Nasz mózg koduje, kumuluje, przechowuje i następnie przekłada  obrazy, dźwięki i informacje na nasze odczucia, pragnienia, marzenia, a przede wszystkim wpływa na nasze widzenie świata i nasze emocje. Codziennie, wielokrotnie wdziera się w nasze życie chęć posiadania, przeżywania i prowadzenia życia jak bohaterowie ekranów i reklam. Promowane gwiazdy namawiają, kuszą i obiecują lepsze życie.jednak niestety wirtualne i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.Takie ideały bez ideałów. Wzorcami stają się najmłodsze postaci pop kultury, poprawiona, idealna  uroda i gadżety cywilizacji. To niestety doprowadza, zwłaszcza najmłodszych odbiorców do frustracji, ponieważ świat z mediów ma się nijak do często nie łatwej codzienności , a przecież woła do nas, krzyczy, kusi i obiecuje. To wszystko co widzimy, generuje różne, najcześciej sprzeczne, podświadome uczucia i emocje. Emocje z kolei wpływają  na nas, i odbieranie przez nas otaczającej nas rzeczywistości. Tak tworzy się błędne koło, na którego krawędzi jesteśmy my, i które porywa nas do szalonego coraz szybszego ruchu.

Niestety nie bardzo wiadomo dokąd. Kręcimy się coraz szybciej i bardziej nerwowo, jednak ciagle nie udaje nam się żyć i wyglądać na codzień jak prezentowane, wyidealizowane gwiazdy. O co wiec chodzi?, dlaczego tak sie dzieje?

Wszystko co nas otacza, angażuje nasze zmysły, porywa, atakuje i tym samym staje się po części naszą optyką, wizją, perspektywą otaczającego nas świata,

W przypadku codziennych wiadomości często coraz tragiczniejszą wizją.

A przecież świat, nie zmienia się tak szybko, i tragicznie jak często interpretują to media.

Świat zdaje się być taki sam, a jedynie media próbują przez wielość pokazywanych zdarzeń wpłynąć na nasze odczucia, emocje  i opinie. Kiedyś po prostu nie było szklanych ekranów, internetu.i prasy.

200 lat temu  proporcje między dobrymi i złymi zdarzeniami były takie same, nie było tylko tak prężnej komunikacji i potężnych mediów.

Siła i pewien autorytet krzyczących ekranów mówią nam co mamy myśleć, zauważać i pragnąć, a my nie jesteśmy, często nie potrafimy być na to obojętni.

Kiedy słyszymy o katastrofach i nawałnicach to sie boimy, jak o wielkch i wspaniałych osiągnięciach to się dziwimy, jak trzeba to się cieszymy.

asiaartTo media mówią nam co mamy mysleć, czuć i pragnąć, a my jesteśmy niemal bezwolni.

Dotyczy to nas wszystkich, a ludzi  młodych i bezkrytycznych  w szczególności.

Czy jednak  to co słyszymy i widzimy ma  wogóle coś wspólnego z realnym życiem tu i teraz?, i jaki mamy na to wpływ?

Czy świat z telewizora ma cokolwiek wspólnego z naszym codziennym życiem?

Czy wogóle ma coś wspólnego z tym co się dzieje wokół, w najbliższym otoczeniu, z nami i w nas? Czy może ktoś, chce nam zaszczepić wzorce pasujące do koncepcji sprzedawców medialnych komunikatów?

Ktoś powie każdy widzi inaczej i zwraca uwagę na co innego. Tak to prawda.

Ktoś inny powie, że to zależy od naszej wrażliwości i od tego co widzimy w danym momencie, i czy to co widzimy porywa nas, podoba się nam. I to prawda.

Czy jednak jesteśmy zdolni zdystansować się od tego co widzimy i słyszymy?

Najważniejsze co chcę Tobie drogi czytelniku zasygnalizować to fakt, że to co widzimy

bezpośrednio przekłada się na nasze wyobrażenie o świecie, i że mając taką świadomość możemy żyć spokojnie i po swojemu,  zgodnie ze sobą., a zatem szczęśliwie.

Bo przecież to co widzimy w mediach jest nie po to żeby nam pomóc, ale po to żeby nas przy nich jak najdłuzej zatrzymać, a w międzyczasie coś nam sprzedać..

Jaki stąd wniosek? Żyjmy spokojnie swoim życiem, ciesząc sie z tego co mamy, że żyjemy i wogóle coś mamy!

                                                                                                                        Joanna Dudzic