Co czyni dzień odświętnym? Data w kalendarzu? Kwiaty od ukochanego? Dotyk dziecka? A jeśli jeden jest tym szczególnym,to jakimi są inne? Znojem,trudem, odkupieniem?
Monika Lidke przemierza świat mając w walizce dwie sukienki. W tej samej pije poranną kawę i występuje na okładce swego albumu. Nic nie trzeba zmieniać, udawać, szukać innego przybrania.
Brak przywiązania do przedmiotów. One są ważne, lecz nie są celem działań. Służą tylko. I nie jest to efekt zaniedbania, lecz emanacji wnętrza, życiowych priorytetów. Człowiek drogi wie, że walizki ciążą (A być może staje się podróżnikiem, gdyż ma łatwość pakowania się?). Na cóż jednak zbędna otoczka, która niepotrzebnie zabiera uwagę. Ważne jest zachowanie dobrego tonu. Utrzymanie rytmu i brzmienia wymaga pracy. Wystarczy kilka dni zapomnienia i widać różnicę. Nieustanne ćwiczenie, obserwacja. Czy w takim przypadku szukanie kolejnego stroju ma miejsce. Nie. Jeśli jest ukształtowana postawa, by być człowiekiem sztuki do końca życia, to ustawia to postrzeganie, myślenie, działanie i czucie w innej perspektywie. Można szukać zabłyśnięcia, zdyskontowania tego, co już się zrobiło. Spieniężenia. Nie chodzi jednak o bycie na gwiazdorskim topie przez jeden sezon. Twórcza emanacja jest czymś innym. To siła,która napędza, a jednocześnie potrzebuje autentycznego źródła. Jeśli tę wodę wpompujemy do butelek, ładnie zapakujemy, zatrudnimy specjalistów od marketingu, dystrybucji, to istnieje zagrożenie, że wyeksploatujemy złoże. I pozostanie szukanie korzeni. Sentymentalne nadawanie znaczeń. Słuchanie oklasków ze zdartych płyt. Monika żyje w zgodzie z naturą. By się uśmiechnąć, nie potrzebuje zaprzęgać promowanej obecnie pseudofilozofii pozytywnego nastawienia. Jej korzenie sięgają głębiej. Jednocześnie patrzy do góry. Wciąż dalej. Powoduje to mrużenie oczu. Jej promień styka się ze słonecznym. Wtedy powstaje brzmienie. I ono jest tym,co stanowi o codzienności. To powoduje, że każdy dzień jest odświętny. To jest znaczące. A skoro naznacza, to o zapis łatwo. Szuka polega teraz na tym, by nadać temu dobre brzmienie.

Trzeba zanurzyć się w bezmiarze dźwięku. Monika znajdując głębię nie tonie w złym tonie. Tylko w dobrym.
Ton podstawowy (składowa podstawowa, składowa główna) szeregu harmonicznego jest to najniższy ton dźwięku, czyli fala harmoniczna o najmniejszej częstotliwości w szeregu harmonicznym. Jego częstotliwość oznacza się zwykle indeksem
W teorii muzyki interwał (z łac. intervallum – dosłownie “miejsce pomiędzy szańcami”) można definiować jako:
- odległość między dwoma dźwiękami.
- współbrzmienie dwóch dźwięków.
Szereg harmoniczny – szereg alikwotów, sinusoidalnych tonów składowych, na które można rozłożyć dowolny dźwięk.
Flażolet – sposób wydobywania dźwięku (np. z instrumentu strunowego) polegający na tym, że jedna składowa harmoniczna dominuje nad innymi, w szczególności nad tonem podstawowym.
Rozpalona kołyska.
Przetrwałam zimę
Nie wiem jak to zrobiłam
Sama siebie zaskoczyłam
Obudziłam się a maj
Na Twoich ustach
Wyczarował taki uśmiech
Od którego lód rozpuścił się
I wolność rzekom dał
Zawirowało we mnie
Zawrzała krew
W śpiącej królewnie
Obudził się
Żar śpiący we mnie
I już nie mam więcej sił
By wezbranej fali
Oprzeć się poddaje się
Gorączce
A Ty spokojnie
Wciąż oswajasz
moje dłonie
I przygarniasz
Me bezdomne myśli
I rozjaśniasz je
Zamykam oczy
I zamyślam się wiosennie
Na kołysce z niebezpiecznie
Rozpalonych ramion twych
Zawirowało we mnie
Zawrzała krew
W śpiącej królewnie
Obudził się
Żar śpiący we mnie
I już nie mam więcej sił…
Zawirowało we mnie
Zawrzała krew
W śpiącej królewnie
Obudził się
Żar śpiący we mnie
I już nie mam więcej sił
By wezbranej fali
Oprzeć się poddaje się
Gorączce
