Nepotyzm, choroba trawiąca polską politykę?!
Nepotyzm to słowo, które używane jest nagminnie niemalże we wszystkich krajach na całym globie, w tym także w Polsce, a może i w szczególności w naszym kraju. Co jednak słowo to oznacza tak naprawdę i czy rzeczywiście tak często jak nam się wydaje spotykamy się z jego przejawami?! Czy rzeczywiście słowo nepotyzm ma tak naganny wydźwięk i czy słusznie w dużej mierze kojarzone jest z polityką?!
Samo słowo nepotyzm, co ciekawe, pochodzi od łacińskiego słowa „nepos” oznaczającego wnuka lub bratanka. Obecnie, w potocznym rozumieniu, odnosi się do działalności polegającej na faworyzowaniu członków własnej rodziny przy obsadzaniu stanowisk, zwłaszcza państwowych. Taka definicja słowa nepotyzm powoduje, że ściśle wiązane jest ono z polityką, zresztą jak najbardziej słusznie. Powszechnie twierdzi się, że zjawisko to dotyka przede wszystkim krajów słabo lub średnio rozwiniętych o niedostatecznym rozwoju kultury społecznej. Z tego też powodu najczęściej łączone ono jest z krajami Trzeciego Świata, gdzie lojalność wobec własnej rodziny jest nakazem wynikającym z przekonań kulturowych. Na całym świecie nepotyzm uważany jest za działanie nieetyczne, osłabiające strukturę społecznościową danego kraju.
W tym momencie powstaje więc pytanie: Jakim krajem jest Polska skoro to właśnie nad Wisłą tak często dochodzi do przejawów nepotyzmu, co ukazał nawet raport sporządzony przez NIK, czyli Najwyższą Izbę Kontroli?! Zgodnie z tym raportem nepotyzm w Polsce jest powszechny. Spotykamy się z nim niemalże na każdym kroku, w szczególności w sektorze publicznym. Nic więc dziwnego, że wielu Polaków ściśle łączy nepotyzm z polityką, uważając, że polityczne kupczenie stanowiskami jest normą. Zaznaczmy jednak, że fala nepotyzmu, która ogarnęła kraj nad Wisłą nie jest czymś nowym, nie pojawiła się nagle. Zjawisko to trwa kilkanaście dobrych lat, z tym że w okresie komunizmu było tak powszechne i oczywiste, że wręcz uznawana za coś naturalnego. Nikt wówczas nawet nie podejmował się, z różnych powodów, rozpętywania dyskusji na ten temat. Dopiero z nastaniem demokracji, a co za tym idzie wolności słowa, zaczęto głośno negować wszelkiego rodzaju przejawy nepotyzmu, jak choćby kolesiostwo przy obsadzaniu stanowisk w biznesie, czy też administracji. Profesor Kazimierz Klik szczerze wyznał, że skala nepotyzmu w Polsce jest przeogromna, a przejawia się ona na wszystkich szczeblach.
Czy jednakże Polska, w tym zakresie, tak bardzo odbiega od innych, lepiej rozwiniętych krajów?! A może nepotyzm, tyle że w nieco bardziej ukrytej, zawoalowanej formie istnieje wszędzie?! Wystarczy wspomnieć, że niemalże w całej Europie Zachodniej, jak i też w USA, znajomości zawarte w trakcie studiów, przynależność do określonych bractw studenckich, czy też korporacji, uważane są za wspaniałą ścieżkę do przyszłej kariery, jako kapitał procentujący całe życie. Nie jest tajemnicą, że studenci prestiżowych uczelni, takich jak na przykład Oxford, Cambridge, czy też ENA wspierają się i sobie pomagają długo po opuszczeniu murów uczelni.
Tak czy inaczej nepotyzm ma wiele negatywnych następstw, wśród których jednym z najistotniejszych jest fakt, że prowadzi on do osłabienia zakładu, którego dotyka, gdyż osoby z lepszym wykształceniem, lepszymi kwalifikacjami są ignorowane na rzecz osób gorzej wykształconych, nieprzygotowanych do piastowania danego stanowiska, ale za to posiadających odpowiednie koneksje.
Jedno jest pewne, wszelkie przejawy nepotyzmu powinny być ostro i szybko zwalczane. Problem pojawia się wtedy, gdy o nepotyźmie mówią wszyscy w koło, a tak naprawdę nikt nie podejmuje prób jego zwalczania. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienie w Polsce. Ważne jest, by zostały ustalone jasne i czytelne zasady. Nepotyzm to przejaw patologii, na który nie powinno istnieć społeczne przyzwolenie. „W Polsce jest bardzo dobre prawo, ale zła kultura polityczna,” wyznał Marek Solon-Lipiński z Instytutu Spraw Publicznych.
Pamiętajmy jednak, że nepotyzm to słowo bardzo kontrowersyjne. Niezwykle łatwo popaść z jednej skrajności w drugą. Odpowiedzmy sobie na przykład na pytanie: „Czy obsadzanie na wysokich stanowiskach dzieci polityków posiadających odpowiednie kwalifikacje także może być nazwane nepotyzmem?!”
