Photo: MartynaP

Nowe postanowienia noworoczne 2020

Każdy „Nowy Rok”, chcemy czy nie, odlicza kolejny rok naszego życia. Patrząc na ten fakt świadomie i optymistycznie, otwiera się przed nami nowy rozdział, czysta, biała karta wyborów, którą głównie sami zapisujemy, bo swoim działaniem ich dokonujemy. Mimo, że każdego roku sytuacja się powtarza, i licznik życia przekręca się tylko do przodu, popełniamy te same błędy.

W związku z tym, warto starać się, aby kolejny ruch do przodu, był w miarę możliwości bardziej płynny, sprawniejszy i doskonalej, czyli bez błędów zapisany-czytaj:zorganizowany. W moim przypadku jeszcze niedawno postanowienia noworoczne koncentrowały się głównie wokół dyscypliny ciała. Po tradycyjnym, corocznym, świątecznym ucztowaniu, najważniejszym z noworocznych postanowień było wprowadzić oczyszczającą dietę i złapać pewien rytm gimnastykowania ociężałej materii, czyli umęczonego świętami ciała. Ponieważ w mojej ocenie rozwój intelektualny zawsze traktowałam bardzo poważnie, więc ta kwestia niejako naturalnie, według mnie, miała postępować równolegle.

W tym roku, w moim myśleniu coś się jednak zmieniło. Być może wpłyneła na to osiągnięta jakiś czas temu metrykalna dojrzałość? Niewiem do końca, co wpłynęło na tę zmianę. Wiem jednak na pewno, że mam już inne podejście do sprawy postanowień. Przyszła dojrzałośc i przyniosła zupełnie nowe priotytety i inne spojrzenie na dotychczasowe traktowanie tematu postanowień, czyli po prostu noworocznych zmian.

Teraz już wiem, że należy „postawić na Ducha”. Ten „z Góry”, poprzez swój oczyszczający powiew daje siłę, moc i jasność widzenia, tego co ważne, bez marnotrawienia swojego potencjału. Kontakt z Nim rozjaśnia myślenie, i daje taki ogląd spraw, że wszystko staje się wyraźne i klarowne. Poza tym, będąc w stałym kontakcie ze Stwórcą naturalnie porządkują się wszystkie pozostałe dziedziny naszego życia. Przecież duchowość człowieka, powinna stać przed intelektem, a także ponad ciałem, które ma datę ważności. Nie znaczy to, że nie należy korzystać z rozumu/racjonalizmu/ i intelektu. Warto jednak mieć świadomośc, że czysto-racjonalne myślenie może być destrukcyje, i działać przeciwko nam samym/destrukcja, stany depresyjne/. Co do ciała to na pewno należy o nie dbać, bo biblijnie rzecz ujmując nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego. Jednak dbać, to nie znaczy zrobić z niego najważniejszy element, czyli boszka.

Reasumując temat postanowień noworocznych stawiam na Ducha połączonego z racjonalnym myśleniem, okraszonego mistyką i opakowanego w zdrowe, sprawne ciało.

To wszystko w temacie postanowień noworocznych! Ktoś na facebooku napisał:

Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu”, i trudno się z tym nie zgodzić. Na koniec specjalnie dla mojego taty pragnę dodać, że dotyczy to każdego, i to bez względu na jego wiek i „ludzkie”osiagnięcia. To co tu wypracujemy w temacie „Ducha”, z tym przejdziemy, i co ważne pójdziemy dalej.

Joanna Dudzic