Za Naszą i Waszą wolność. Wczoraj i dziś.

Jako obywatel brytyjski o polskich korzeniach chciałbym zwrócić się do obywateli polskich w kwestii dla Nas
– Polaków i Brytyjczyków – najważniejszej.W kwestii wolności.
W 1939 roku Polska była pierwszym krajem, który stanął bohatersko naprzeciw hitlerowskiej agresji.
I jako jedyna, mimo okupacji i terroru, przez całą wojnę nie złożyła broni.
Czterysta tysięcy Polaków kontynuowało walkę o niepodległość Polski w Armii Krajowej, największej europejskiej armii podziemnej, dostarczając 48% alianckich materiałów wywiadowczych z okupowanej Europy. Heroiczne powstanie warszawskie było największym zbrojnym wystąpieniem w okupowanych przez Niemcy krajach.
Kolejne ćwierć miliona obywateli polskich przedostało się do osamotnionej Wielkiej Brytanii, aby dalej walczyć o wolność, ramię w ramię z Brytyjczykami. Podczas bitwy o Anglię polscy piloci z Dywizjonu 303 zestrzelili więcej samolotów Luftwaffe niż jakikolwiek inny dywizjon.
Mój ojciec, kapitan Stefan Moszyński, odznaczony Virtuti Militari, był jednym z tych dwustu pięćdziesięciu tysięcy.
Służył w polskiej 1. Dywizji Pancernej. Bronił brytyjskiego wybrzeża, a następnie walczył o wyzwolenie Francji, Belgii i Holandii.
Ale po sześciu latach wojny nie dane mu było wrócić do wolnej Polski. W 1945 roku Polska nie odzyskała niepodległości, a Stalin zamordował lub zesłał na Syberię większość jego rodziny.
Wielka Brytania, w niezwykle trudnej sytuacji gospodarczej po wojnie, mimo wszystko zapewniła mu dom.
Tak jak i pozostałym dwustu tysiącom Polaków, którym żelazna kurtyna zamknęła drogę do Ojczyzny.
Dla mojego Ojca wolność powróciła do Polski zbyt późno. Zmarł w Londynie w 1971 roku.
Lecz jego marzenie – marzenie każdego Polaka – nigdy nie umarło. Po dziesięcioleciach zmagań, 4 czerwca 1989 roku Polska znowu była miejscem, w którym Polacy mogli dokonać wolnego wyboru. Czternaście lat później obywatele Polski zagłosowali za wstąpieniem do Unii Europejskiej.
W ubiegłym roku obywatele Wielkiej Brytanii również głosowali – w kwestii dalszej przynależności do Unii Europejskiej. Zagłosowali przeciwko. To nie był wybór antyeuropejski. Po prostu nie chcieliśmy być rządzeni przez coraz bardziej autokratyczną elitę, której nie rozlicza wola wyborców. Żadna unia monetarna w historii nie przetrwała bez unii politycznej. I to jest właśnie kierunek, w którym zdecydowana jest podążać Unia Europejska. Obywatele Wielkiej Brytanii, tak ceniący swoją wolność, odrzucili go.
Byliśmy świadkami, jak niewybierana przez obywateli elita Unii Europejskiej usunęła demokratycznie wybranego premiera Włoch z jego stanowiska. Widzieliśmy też, jakie szkody wyrządziło greckiej gospodarce przywiązanie do euro.
Dlatego mam nadzieję, że Polska będzie konsekwentna w swych staraniach utrzymania złotego.
Począwszy od 2004 roku nowa, niemal milionowa armia Polaków osiedliła się w Zjednoczonym Królestwie. Ci ludzie zyskali szacunek dzięki swojej uprzejmości i pracowitości. Dzisiaj w Wielkiej Brytanii dobrze zdajemy sobie sprawę, że brexit oznacza dla nich nadejście czasu niepewności. Należy go skrócić do minimum.
Rząd brytyjski zaproponował, aby porozumienie mające na celu ochronę praw obywateli Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii żyjących za granicą zostało wdrożone, zanim rozpoczną się formalne negocjacje, które zapewne się przedłużą. Jednak Unia Europejska tę propozycję odrzuciła. Niepewność wciąż więc istnieje.
Zważywszy na naszą wspólną historię chciałbym zachęcić Polaków, aby skłonili swój rząd do poparcia tej propozycji, jak również skłonili Unię Europejską do wynegocjowania korzystnego dla obu stron porozumienia handlowego, które obejmowałoby wzajemne udogodnienia wizowe. Dzięki nim w przyszłości więcej obywateli polskich będzie mogło znaleźć pracę w Wielkiej Brytanii.
Czasy i charakter zagrożeń, jakim musimy stawić czoła, zmieniły się. Jednak wierzę, że wspólne dla Brytyjczyków i Polaków umiłowanie wolności wciąż jest tam, gdzie było – głęboko w naszych sercach. Boleśnie przypominają nam o tym ostatnie tragiczne wydarzenia w Manchesterze. W te smutne dni polskie i brytyjskie rodziny wspólnie opłakują swoich najbliższych.
Wolna i prosperująca Wielka Brytania, wolna i prosperująca Unia Europejska niech będą naszym wspólnym celem.
Niech decydenci wyraźnie usłyszą Twój głos. Proszę, podpisz petycję do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej: tinyurl.com/n8yjktr

Michael Moszynski