Wielki biały orzeł
Wielki biały orzeł nie pozwala mi zapomnieć gdzie jest mój dom
-wyznanie młodego Polaka-emigranta z roku 2004
10 lat na emigracji pokazało mi świat, o jakiego istnieniu nawet nie wiedziałem. Wszystkie znane mi wartości i zasady zostały poddane próbie, jakiej się nigdy nie spodziewałem.
Byłem taki jak Ty. Biegałem za piłką na boisku , zaczepiałem dziewczyny by zwrócić na siebie uwagę. Podobnie jak Ty uciekałem z lekcji, i przesiedziałem godziny nad pobliskim stawem. Jeśli ktoś 10 lat temu powiedziałby mi, że wyjadę i będę mieszkać w Anglii, to raczej bym go wyśmiał w twarz, niż dał wiarę jego proroctwom. Dzisiaj po tych długich 10 latach rozumiem świat inaczej, dojrzalej i widzę więcej niż inni…
10 lat temu z biletem w ręce myślałem, że wyjeżdżam by wrócić. Teraz myślę, że wyjechałem by się odnaleźć. Opuściłem dom by zobaczyć świat taki, jakim jest naprawdę i by nie stać się jak inni ślepym i chciwym. To tutaj poznałem ludzi, którzy najpierw burzyli mój światopogląd, a potem kazali mi go odbudować. Polacy, Rodacy na obczyźnie, którym funt przewrócił w głowie jedynie budzą moją litość ze szczyptą pogardy. Nie jestem jak wy i nigdy nie będę. Dopiero tutaj naprawdę poznałem czym jest ojczyzna, i jak smakuje tęsknota za nią. Tacy ludzie jak na przykład poznane tu p. Wanda Lesisz Gutowska/uczestniczka Powstania Warszawskiego/, czy pani Rymaszewska/harcerka, która zakładała harcerstwo będąc na zesłaniu/, pokazali mi co tak naprawdę kryje się za słowami:”Bóg, Honor, Ojczyzna”. To dzięki nim zrozumiałem, że nawet tak daleko od domu, na obcej ziemi, mogę pozostać wierny Polsce. Myślę, że to tutaj stałem się prawdziwym Polakiem. Patrzę teraz z pogardą na tych podrabianych Anglików, co udają, że już nawet nie mówią po polsku. Gardzę sztuczną tolerancją, i brzydzę się tym jak wielu moich Rodaków wypowiada się negatywnie na temat naszej ojczyzny.Teraz już wiem, że wszystko co było , i wszystko co tu przeżyłem przez ostatnie 10 lat, miało swój sens i cel. Chociaż bywało różnie, nie raz gorzkie łzy przeplatane uśmiechem, trudne spotkania i dziwni ludzie, których napotkałem na swojej drodze oraz zdarzenia, które widziałem a nigdy widzieć bym nie chciał. Spotkałem się z opinią, że tacy jak ja “emigranci” porzucili Polskę, i że nam żyje się lepiej. Prawdy w tym tyle, ile każdy chce widzieć. Mój ciężko zarobiony pieniądz ostatecznie kończy w Polsce. Odpowiedz sobie sam bracie Polaku , czy dałbyś radę porzucić wszystko co znasz i zacząć od zera? Czy dałbyś radę przetrwać, gdy ktoś śmieje ci się w twarz, i traktuje gorzej niż narzędzie do pracy? Jesteśmy jednymi z pierwszych, którzy tu przyjechali po otworzeniu granic, pomijając oczywiście Polaków zmuszonych z rożnych powodów do pozostania tu po wojnie. To my budowaliśmy opinie o Polakach, i to my cierpieliśmy z powodu dyskryminacji. Jednak nie daliśmy się zgnębić, i stawialiśmy czoła każdego dnia trudnemu życiu na obczyźnie. Dzisiaj, także dzięki nam mówią o Polakach dobrze, a jeśli mówią źle, to dlatego że często jesteśmy po prostu w wielu dziedzinach lepsi. Wartości wpajane mi przez rodziców zostały ze mną. Szkoda jednak, że tak wielu o nich zapomniało albo całkiem się ich wyzbyło.
Ja Polak, podnoszę głowę i patrzę Tobie Orle Biały w Twe dumne oczy , i stoję tak na przeciwko ciebie. Jesteś wielki i silny, ciągle dumny, choć nie raz zhańbiony przez obcych. Każdego ranka gdy otwieram oczy widzę cię naprzeciwko mnie, na tle polskich barw przelanych krwią bohaterów.
Każdego dnia przepełniasz mnie siłą i dumą, codziennie przypominasz bym nikomu nigdy nie pozwolił zbezcześcić Twojego imienia, a nade wszystko imienia ziemi za której ginęli moi przodkowie. Chociaż jesteś tylko rysunkiem na polskiej fladze, która wisi w moim pokoju, Tobie ślubuję wierność i lojalność aż do śmierci. Wielki biały orzeł, który nigdy nie pozwoli mi zapomnieć gdzie jest mój dom. dumnie patrzy w dal, bo wie że najważniejszy lot ciągle jeszcze przed nim…
Karol Peruta
