Eastlands – ponura pustynia, na mapie Greater Manchester ma już wkrótce zaświecic pełnym blaskiem. A wszystko dzięki kooperacji urzędu miasta i klubu piłkarskiego Manchester City.
Od dawna znane są plany stworzenia przez bogatych właścicieli popularnych The Citizens ogromnego ośrodka treningowego dla seniorów i młodych piłkarzy (łącznie 16 boisk) na terenie wokół stadionu Etihad. Powstała jednak kolejna inicjatywa, która może pomóc Eastlands na bycie celem wizyt turystów, również z całego świata.
Wielu z nas pamięta plany sprzed kilku lat, kiedy rozważano wybudowanie w tej okolicy gigantycznego super-kasyna, które jednak wskutek protestów mieszkańców i wątpliwości moralnych jak i tych dotyczących bezpieczeństwa, musiały zostać potraktowane przez ostry mechanizm niszczarki do dokumentów. Tym razem kooperacja między ratuszem a klubem piłkarskim ma przynieść na tych terenach efekt w postaci nowoczesnego centrum rozrywki i rekreacji.
Jeśli wszelkie formalności zostaną spełnione, szefowie miasta podpiszą umowę o powołaniu spółki, której pierwszym działaniem będzie nabycie omawianych działek za cenę rynkową. W skład również wejdzie Brookshaw Developments Ltd., firma-córka Manchesteru City, zajmująca się sprawami związanymi z własnością gruntów. W zarządzie znajdą się przedstawiciele wszystkich stron, jak również osoba z „New East Manchester”, grupy działającej na rzecz regeneracji wschodnich rejonów miasta, których Eastlands są częścią.
Szef rady miasta, sir Richar Leese powiedział, że ta propozycja jest jedynie formalizacją wcześniejszych ustaleń, jakie zapadły pomiędzy Manchester City FC, ratuszem i New East Manchester, co jest według niego dowodem na pełne zaangażowanie stron w rozwój Eastlands.
Z planów tych należy się tylko cieszyć – planowane centrum rozrywki i rekreacji z pewnością przyniesie duże wpływy do kasy miejskiej. Niebagatelne znaczenie ma też fakt powstania wielu miejsc pracy – również tymczasowych, związanych z konstrukcją i wybudowaniem centrum.
Kolejną rzeczą jaka rzuca się w oczy jest to, że właściciele klubu piłkarskiego nie są najwyraźniej zainteresowani krótką zabawą w „Football Manager” na żywo, jak wielu złośliwie próbuje sugerować, ale inwestują ogromne pieniądze w okolicę stadionu, zwłaszcza że teren wokół Etihad Stadium przygnębia nie tylko wyglądem, ale i statystykami w rubryce „bezrobocie”.
Trzeba chwalić i promować takie działania, zwłaszcza w dzisiejszych, ekonomicznie niepewnych czasach. Bo dla bogatych szejków z Bliskiego Wschodu inwestycja ta nie jest ogromnym finansowym obciążeniem, ale dla zwykłych ludzi, mieszkańców zubożałych wschodnich rejonów miasta, może mieć ona niebagatelne znaczenie. I nie trzeba być kibicem Manchester City, żeby to zauważyć.
Źródło: menmedia.co.uk, forums.bluemoon-mcfc.co.uk, dreamstime.com
