
Chyba nie ma osoby, która chociaż raz nie przeczytała książki Stephana Kinga ( dla nielubiących czytać z pewnością oglądaliście film na podstawie jego książek). Nawet największy krytyk przyzna, że jest to mistrz horrorów, o czym świadczą książki, które natychmiast po premierze trafiają na szczyty list bestsellerów.
Miliony czytelników na całym świecie nie może przecież się mylić. King tworzy książki, w których każdy znajdzie coś dla siebie – obok horroru, autor wykorzystuje wiele innych gatunków: powieść obyczajowa, psychologiczna, sensacyjna, thriller, fantastyka – a to wszystko zmieszane w jedną fantastyczną całość.
Któż z nas w dzieciństwie nie marzył o posiadaniu psa bernardyna? Taki łagodny przyjaciel, z którym można robić wszystko a on co najwyżej zamerda wesoło ogonem. Taki też jest tytułowy bohater “Cujo”. Pies ogromny, ale niezwykle przyjacielski i bardzo cierpliwy, ulubieniec dzieci i dorosłych – najłagodniejsza istota na ziemi. Ale co się dzieje z takim psem, kiedy zostaje zarażony wścieklizną? Staje się niezwykle niebezpieczną maszyną do zabijania, której mieszkańcy małego miasteczka muszą stawić czoło.
W przeciwieństwie do poprzednich książek autora, “Cujo” nie jest typowym horrorem, atmosfera strachu wzrasta bardzo powoli, a historia psa tylko posłużyła autorowi do pokazania jakie konsekwencje mają podejmowane przez nas decyzje.
Głównymi bohaterami powieści są dwie rodziny: rodzina Trentonów, która zmaga się problemami małżeńskimi (zdrada) oraz rodzina Camberów, w której już praktycznie nie ma miłości, a jest jedynie syn. To właśnie młody Brett Camber jest właścicielem Cujo i to on pierwszy zauważa, że z psem dzieje się coś złego. Jednak jego strach przed ojcem jest przyczyną następujących zdarzeń.
W następstwie zbiegów okoliczności pani Trenton wraz z małym synkiem zostaje uwięziona w zepsutym samochodzie na podwórku Camberów, za towarzysza mając jedynie psa, który gotów jest zabić każdego. Czy uda jej się wygrać walkę o życie nie tylko swoje ale także małego Tada?
Książka jest jeszcze pod jednym względem inna niż pozostałe książki Kinga – jest bardzo smutna. Pod koniec lektury nie mogłem powstrzymać łez, bo jak nie płakać nad krzywdą, która dzieje się najniewinniejszemu bohaterowi? W tej książce czytelnik z pewnością nie znajdzie happy endu, ofiary się mnożą, a ci, którzy uchodzą z życiem wcale nie są wygranymi – muszą żyć z konsekwencjami swoich decyzji.
Dla mnie “Cujo” to nie historia wyssana z palca, ale koszmar, który może spotkać każdego z nas – tak o książce wypowiada się jeden z wiernych czytelników Stephena Kinga
Książkę udostępniła księgarnia www.ksiegarniapl.co.uk
