Oto co napisałą p.Ola z Warszawy, którą niepokoją ostatnie zmiany/reformy/ w Polsce
Nie podoba mi się, to co ostatnio się dzieje w Polsce.
Gdybym miała inny zawód to bym bez wahania wyjechała.
W wieku 37 lat nie będę od nowa studiować prawa a innego pomysłu na siebie nie mam. Szlag mnie trafia, że córka pada ofiarą kolejnej rewolucji (re – reformy) edukacji. I jedyne co mogę zrobić to mimo wszystko ją wysłać do szkoły a nie marnować jej czas czwarty rok w przedszkolu. Tylko po co 8 klas podstawówki skoro reforma – pomimo zastrzeżeń co do formy jej przeprowadzenia – w rankingach światowych wyniosła nas do czołówki w Europie?
No i tak nieatrakcyjny kraj nie jest narażony na imigrantów i to chyba jedyny plus. Choć i za PO nie był atrakcją dla imigrantów 🙂
Teraz czekam na obiecane 500 zł na drugie dziecko choć niestety z tego się wycofują i figę z makiem dostanę. Powinnam się jednak cieszyć, iż do cna nie chcą zrujnować budżetu państwa. Niemniej właśnie dzięki temu programowi ludzie tak chętnie głosowali na PiS.
Piszę tylko o rzeczach, które mnie denerwują w moim codziennym życiu. Nawet nie wspomnę o rzeczach, które godzą w porządek ustrojowy państwa polskiego, których jako prawnik znieść nie mogę.
Ola z Warszawy
———————————————————————————————————————————–
Pani Olu,
Rozumiem, że nie podobają się Pani rządy PIS, i przeprowadzane ostatnio zmiany i reformy..
Jednak Pani argument, że nie może Pani wyjechać z powodu pani zawodu nie jest żadnym argumentem. Jak wiadomo wyjazdy i podróże kształcą i rozwijają, a wrócić zawsze można. Statystyki przeprowadzone za Zachodzie Europy dowodzą, że obecnie młody człowiek będzie w ciągu życia zmieniał zawód aż 7 razy.
Kiedy wyjeżdżałam z kraju byłam starsza od Pani, i też miałam specjalistyczny zawód, który w dodatku bardzo lubiłam. Niestety nie bardzo miałam możliwość realizowania się zgodnie z moim wykształceniem. Ponadto bałam się , że zostanę w przyszłości bez emerytury, mimo że wpłaciłam ZUS- owi kwotę za którą można kupić 3 pokojowe mieszkanie w wielkim mieście. Gdybym nie musiała wpłacać, to dodatkowe mieszkanie mogłabym już kupić, i tym samym mieć już emeryturę z wynajmu, a ja z tych wpłat nie mam nic.
To jest tylko dowód na to jak gospodarował poprzedni postkomunistyczny rząd.
Natomiast dzisiaj po 10 latach emigracji moje tutaj realizowanie zawodowe jest już możliwe,mimo że 10 lat temu ledwo dukałam po angielsku. Nasza rodzina ma dom, który gwarantuje emeryturę oprócz rządowych świadczeń emerytalnych. W dodatku w tym domu mieszkamy, a jego wartość rośnie. Moja rodzina bardzo zyskała na emigracji. Ja dzięki wyjazdowi z Polski lepiej poznałam siebie, swoje możliwości oraz świat tzw. Zachodu, który reformuje się stale i ciągle, chociaż trudno powiedzieć że tylko na lepsze. Tu dzieci zaczynają szkołę dużo wcześniej niż w Polsce, bo już w wieku 4 lat, i to wcale nie jest dobre, ponieważ wychowuje je system a nie rodzice. Do tego wszystkiego system zmienia się ciągle i stale. Także zachwyt nad przynależnością do Unii Europejskiej jest przesadzony.
W UK dochodzi do takiej paranoi, że dzieci chodzą do toalety z 2 paniami, żeby jedna pilnowała drugiej, żeby dziecko nie stało się ofiarą na tle seksualnym. I to są prawdziwe problemy Zachodu, jego rozwiązłości, braku jedności państwa i kościoła, oraz powszechnego rozpadu rodziny.
Wracając do sytuacji szkolnej pani córki, ma pani wybór, czy teraz wysłać dziecko czy za rok.
Tu takiego wyboru nie ma. Co do atrakcyjności naszego kraju dla emigrantów, to też mam inne zdanie. Zawsze warto zapytać skąd są ci emigranci?, i jak się zespalają z naszą kulturą. Poza tym nasz kraj się ostatnio bardzo zmienia, a więc i jego atrakcyjność będzie rosnąć. Co do rujnowania budżetu państwa, to nikt go nie zrujnował tak , jak poprzednia władza, i więcej to się już po prostu nie da. Doszło do sytuacji , że rząd zamiast obywatelom zaczął służyć bankom i korporacjom, które niszczyły finanse obywateli, nasz handel i produkcje, za to nie płaciły podatków.
Co do prawa to jest ono ustalane przez ludzi i dla ludzi, a więc należy być dobrej myśli.
W końcu to ludzie powinni zarządzać ustalanymi przez siebie zasadami, a nie przestarzałe przepisy ludźmi. Czy w związku z tym wszyscy powinni wyjechać? Myślę, że nie!Jednak jeśli jest komuś bardzo źle w kraju, to warto wyjechać, choćby po to żeby nauczyć się języka i wrócić. Zawsze po powrocie można wprowadzać w swoim kraju tylko te dobre wzorce.
