Zimowe nauki dla kibiców
W czerwcu Europa w końcu odetchnie od kryzysu i innych nieszczęść, gdyż wszystkie uszy i oczy jej mieszkańców będą zwrócone w stronę polskich i ukraińskich miast – gospodarzy UEFA Euro 2012
Zacznijmy od rzeczy podstawowej. Polska to kraj piękny, ale kłopotliwy. Dlaczego? Ponieważ próba bezstresowego podróżowania po terytorium Rzeczypospolitej, wydaję się być zamierzeniem nierealnym, ot pozostałość po okresie, gdy byliśmy według rosyjskiej nomenklatury: krajem frontowym. (Kąśliwe uwagi dotyczące sytuacji Ukrainy, w tym względzie niewiele zmienią.) Żaden piłkarski turysta, nigdy nie zrozumie tej historycznej spuścizny, nawet gdyby była wódka i zakąska… Dlatego każdy mieszkaniec naszego państwa powinien wiedzieć, że podczas UEFA Euro, będzie musiał służyć poradą zbłąkanym, a często i podchmielonym fanom „biało- czarnego kawałka skóry, za którym ugania się dwudziestu pięciu facetów”, tego wymaga od nas honor, ojczyzna i władza. Zapewne w maju premier Tusk, w odezwie do narodu przypomni wszystkim, ich obowiązki.
Obywatelom Polski, przebywający od kilku lat poza granicami kraju, radzę, aby już teraz cierpliwie tłumaczyli swoim obcojęzycznym przyjaciołom, dlaczego Polska to inny kraj niż te leżące po „właściwej” stronie Odry. Jeżeli ktoś nie zgadzałby się z powyższym, to proszę w ramach ćwiczeń wytłumaczyć – w kilka minut – komukolwiek z zachodniej Europy zasady funkcjonowania PKP. Trudne zadanie? A Oni [czytaj: kibice] będą musieli się z nim uporać w praktyce. Fan nie zrozumie (całkowicie nie zrozumie nawet, gdy osiedli się w Polsce), na czym polega polski problem z rozbudową infrastruktury i jej sprawnym funkcjonowaniem. Dlatego dobry Polaku, mieszkający np. w Anglii, pamiętaj, że od Ciebie może zależeć zdrowie i komfort psychiczny twoich angielskich kamratów. Postaraj się przed odjazdem swojego kumpla/ kumpeli na Euro, jeżeli sam nie wybierasz się na mistrzostwa, wyposażyć go w cenne wskazówki, niekiedy odpowiednie numery telefonów na wypadek, gdyby zamierzał poruszać się po Polsce koleją czy autobusem.
Można oczywiście podejść do sprawy obojętnie i uznać, że nasi goście sami nauczą się zasad panujących na ulicach, dworcach, przystankach i w środkach komunikacji zbiorowej. Owszem, taki scenariusz przewidział polski rząd, dlatego niektóre odcinki autostrad budowanych na mistrzostwa nie zostaną ukończone, aby obcojęzyczni kibice na długo mogli zapamiętać naszą ojczyznę. Jednakże nie odbierajmy chleba, tym wszystkim ministrom, sekretarzom stanu, rzecznikom itd., bo długo pracowali nad tą strategią promocyjną i pamiętajmy, że warto zaprezentować własną – obywatelską!
Pierwsze przykazanie dobrego Polaka, powinno odnosić się do wzorowego uśmiechu. Klient – turysta widząc uśmiechnięte twarze zawsze będzie radośniej traktował gospodarzy, nawet na wielkim kacu. Drugim ważnym obowiązkiem pozostanie wypełnienie dziur organizacyjnych. Ktoś złapie gumę lub zabraknie mu pieniędzy, Polak potrafi i pomoże. Trzecim, powinna być anielska cierpliwość. Jeżeli w ciągu godziny ktoś parokrotnie zapyta Cię w języku angielskim (innych przecież nie znamy, bo szkolnictwo od lat klepie biedę), gdzie jest lub jak trafić do najbliższego baru, działaj i wskaż drogę zbłąkanej owieczce.
I rzecz ostatnia. Warto nauczyć znajomego/znajomą, że Polacy z natury są optymistami i klęskę przyjmują bardzo osobiście. W dniu meczu Reprezentacji Polski warto nosić przy sobie napitek, aby w razie upokarzającej klęski „naszych” Orłów, zbratać się z autochtonami i podziękować za gościnność.
————————————–
Na dodatek kilka podstawowych porad dla obcokrajowca:
- 1.Nie ufaj sobie i swojemu rozsądkowi, to może się przydać już w pierwszym dniu pobytu.
- 2.Masz bilet? I co z tego! Bilet o niczym jeszcze nie świadczy.
- 3.Pociąg/ autobus jedzie, ale to wcale nie oznacza, że dojedzie.
- 4.W przypadku opóźnienia przestaw zegarek o godzinę, zyskasz dodatkowy czas na odpoczynek
- 5.Nie wymagaj higieny i przyjmuj życie toaletowe z obojętnością.
- 6.Nie otwieraj przesadnie okien, abyś nie musiał dźwigać kłopotliwych i ciężkawych pamiątek.
- 7.Pamiętaj, że inni pasażerowie to twoje potencjalne źródło (dez)informacji – bez względu na ich i twoją znajomość języków obcych/ tubylczych.
- 8.Konduktor/ kierowca jest od kasowania nie od głaskania.
- 9.Policjant niekoniecznie pomoże, ale zawsze może… podwieźć.
- 10.Unikaj ciepłej wódki, bez zakąski.
