Złość potrzebna do życia

anger

 

Złe chwile zdarzają się w życiu każdego z nas. Życie to bowiem momenty szczęścia i radości, ale także okresy smutku. Nieszczęścia dopadają wszystkich. Najprostszą i najczęstszą reakcją na wszelkiego rodzaju niepowodzenia, które nam się przydarzają jest złość. Złość to nic innego jak bardzo silna i potężna emocja, w której tak

na dobrą sprawę nie ma nic złego. Gniew to naturalna odpowiedź organizmu. Furia, wściekłość, szał… to emocje, których nie powinniśmy w sobie tłumić. Złość to reakcja jak najbardziej normalna i właściwa. To zdrowe uwalnianie uczuć. Złość jest niezbędna do życia. Gniew pomaga nam się bronić i rozwijać. Pomaga nam podejmować decyzje, a także rozwiązywać konflikty. Ważne jednak są nasze reakcje. Ważne jak radzimy sobie ze złością.

Agresja, irytacja, furia, wściekłość, rozdrażnienie, amok. Wszystkie te uczucia, które opisać można jednym krótkim słowem…złość, są nam doskonale znane. Gniew dopaść może każdego i to w najmniej oczekiwanym momencie. To emocja jak najbardziej naturalna, w której wyrażaniu nie ma nic złego. Ciało chce bowiem jak najszybciej pozbyć się wszystkich negatywnych emocji. Problem polega na tym, że ciało mówi „tak,” a rozum mówi „nie.” Tym samym wiele dorosłych osób próbuje tłumić w sobie negatywne uczucia, nie zdając sobie sprawy z faktu, że taka postawa może mieć wiele zgubnych następstw, w tym także zdrowotnych; wysokie ciśnienie, bezsenność, bóle głowy, bóle stawu szczękowego, skurcze mięśni pleców, ataki paniki, a i także stany depresyjne. To wszystko efekty tych sytuacji, kiedy próbujemy dławić w sobie niedobre uczucia. 

Złościć mogą nas różne rzeczy, a jakby tego było mało czasami bardzo trudno odkryć jest źródło naszego gniewu. Poza tym każdy ma inny poziom tolerancji na negatywne czynniki. Każdy reaguje inaczej na nieszczęścia, które na niego spadają. Jednych z równowagi wytrącić może dosłownie wszystko, najmniejsza drobnostka może urosnąć do miana olbrzymiego problemu. Osoby te złość najczęściej dopada natychmiast, bez żadnego ostrzeżenia. Są jednak ludzie, którzy długo pozostają niewzruszeni. Te jednostki gniew dopada dopiero wówczas, gdy niemalże cały świat wali im się na głowę.

Naukowcy, badacze i lekarze twierdzą, że wyróżnić możemy trzy etapy przeżywania złości:

  • Stadium pierwsze to emocjonalna reakcja organizmu na zaistniałą sytuację; bez żadnego ostrzeżenia dopada nas gniew, a my tak dla dobrej sprawy nie mamy niemalże żadnej kontroli nad tym etapem.

  • Etap, nad którym dość dobrze możemy panować to nasza reakcja na złość; sami bowiem wybieramy jak chcemy zareagować na sytuację, która wywołała u nas napad gniewu.

  • Faza trzecia to utrzymywanie się złości.

Każdy sam sobie musi wypracować własny sposób radzenie sobie ze złością. Ważne by był to sposób konstruktywny i pozytywny. Lekarstwem na całe zło może być:

  • Wycofanie się z sytuacji, czyli przysłowiowe trzy kroki do tyłu, które pomogą nam ochłonąć i wszystko przemyśleć od nowa.

  • Przyznanie się do negatywnych emocji może pomóc nam osłabić gniew.

  • Ustalenie co jest przyczyną złości pomaga podjąć dalsze sensowne kroki w kierunku rozwiązania problemu.

  • Skonfrontowanie się ze źródłem gniewu. Radzimy sobie z tym z czym możemy sobie poradzić, a zarazem akceptujemy to czego nie jesteśmy w stanie zmienić.

  • Radzenie się osoby trzeciej. Kogoś kto spojrzy na zaistniałą sytuację z dystansu, a tym samym być może pomoże nam znaleźć rozwiązanie palącego nas problemu.

Złości nie powinniśmy tłumić w sobie. Ważne jednak, by tak wyrażać gniew, by nikogo przy tym nie ranić. Przemoc fizyczna i psychiczna może jedynie prowadzi do eskalacji konfliktu, a nie do jego załagodzenia. Gdy irytacja, czy też agresja przenikają całe nasze ciało, gdy nie możemy już nad nimi zapanować powinniśmy zastosować jedną z wielu metod, które pomagają nam się odprężyć, zrelaksować i poprawić nastrój. Dobrym sposobem może okazać się spacer, który pomoże nam wyciszyć się oraz ograniczyć negatywne uczucia. Możemy także zdać się na muzykę. Badania wykazały bowiem, że to właśnie muzyka szybko zmienia nastrój. Pomóc może również przelanie złych emocji na papier. Odpręża i działa uspokajająco aktywność manualna, co już niejednokrotnie została udowodnione.

Złość sama w sobie to nic złego. Problem pojawia się wówczas, gdy gniew przestaje być tylko i wyłącznie jedną z emocji, a staje się chorobą. Mowa o tak zwanej toksycznej złości. Nagle i często, bez żadnego powodu, dopada nas nieokiełznany szał, serce pompuje szybciej krew, wzrasta adrenalina. Następnie czujemy się niezwykle wyczerpani. Nasz organizm potrzebuje regeneracji. Stany owe dopadają nas w najmniej oczekiwanych momentach. Ekscytacja i złość, to dwie emocje, które odczuwamy nieustannie, a w ich efekcie marnujemy wiele energii. Osoby cierpiące na toksyczną złość bardzo często nie umieją sobie samodzielnie poradzić z nastrojami, których doświadczają. Niezbędna wówczas staje się pomoc specjalisty, który zastosuje odpowiednią terapię.