Wielkim sukcesem zakończył się pierwszy weekend świątecznego kiermaszu w centrum Manchesteru. Powrót charakterystycznych drewnianych stanowisk i sprzedawców z wielu krajów europejskich, zgromadził na ‘otwarciu’ ponad 67 tysięcy ludzi, co jest rekordem tej corocznej już miejskiej tradycji.
Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii to właśnie miasto Manchester jest pionierem w typowych dla Europy kontynentalnej Christmas Markets. Jak się też okazuje, w tej chwili jest najpopularniejszym w kraju miejscem, w którym odbywają się bazary świąteczne.
Odzwierciedlają to liczby odwiedzających centrum miasta, którzy udają się tam w celu zakupienia ciekawego rękodzieła z południa kontynentu bądź po prostu aby napić się niemieckiego lokalnego piwa.
Wpływ na tak pokaźną ilość turystów i tubylców na świątecznym bazarze ma na pewno fakt zwiększenia przestrzeni handlowej w tym roku – stoiska znajdują się nie tylko na Albert Square, ale rozciągają się pomiędzy St. Ann’s Square aż po centrum handlowe Triangle na Exchange Square.
Miałem możliwość rozmawiania z kilkoma osobami, które przyjechały specjalnie na tę okazje z różnych części Wielkiej Brytanii i są absolutnie oczarowani klimatem i tegorocznym rozmachem całego przedsiewzięcia. Bo co by nie mówić – widok oświetlonych drewnianych stoisk, wszystko przesiąknięte bożonarodzeniową atmosferą (choć do świąt pozostało jeszcze ponad miesiąc) powoduje, że człowiek od razu wraca do najmilszych rodzinnych chwil, czasów kiedy będąc dzieckiem oczekiwał na prezenty pod pięknie przybraną i pachnącą choinką.
Wracając jednak do suchych liczb, określa się iz Christmas Markets przynoszą lokalnej ekonomii około 50 milionów funtów rocznie, a zamrożenie opłat za wynajem stoisk na poziomie z poprzedniej edycji na pewno spowoduje, że ceny oferowanych wyrobów będą podobne do zeszłorocznych, co powinno przyciągnąć tych oszczędniejszych.
Nam Polakom, którzy tak chętnie i „na bogato” celebrują święta Bożego Narodzenia z pewnością musi się podobać tego typu akcja w Manchesterze. Wiadomo, że dla nas to wciąż bardziej czas rodzinnego ciepła i spędzania czasu z najbliższymi, niż mania zakupów. Ale jak możemy zobaczyć na miejscu, atmosfera na Christmas Markets nie ma wiele wspólnego z uganianiem się po Arndale czy Trafford Centre za okazją, tak charakterystycznym dla społeczności kultury zachodnio-europejskiej, która dzięki wielkim korporacjom handlowym i ich intensywnym kampaniom reklamowym, Boże Narodzenie traktuje dziś wyłącznie jako okazję do wydania grubej ilości pieniędzy na prezenty.
Czasu na przedświąteczne zakupy w miłej atmosferze zostało jeszcze sporo – świąteczny bazar potrwa do 21 grudnia, a czynny jest codziennie w godzinach 10:00-21:00.
Zapraszamy do odwiedzania, bo jest na co popatrzeć (i skosztować).
Źródło: Manchester Evening News, publicdomaintreasurehunter.com, własne
